Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 10:13
Reklama

Zbigniew Jacek Pasztor - wspomnienie

Zbigniew Jacek Pasztor - wspomnienie
Informowaliśmy w piątek (14 sierpnia) o śmierci sochaczewskiego muzyka Zbigniewa Pasztora, którego większość znajomych nazywała Jackiem. Publikujemy dziś wspomnienie o nim, którego autorem jest Andrzej Kopa. Pogrzeb Jacka odbędzie się w poniedziałek 17. 08. 2015 . Msza w Kościele Św. Wawrzyńca w Sochaczewie o godz. 14.00         Z Jackiem grałem w kapeli "PROGRES" w latach 1970-1977. Był to nasz pierwszy zespół, którego poziom był wysoki (jak na tamte czasy), zarówno instrumentalnie, jak i wokalnie. Skrzyknął nas Jurek Dąbrowski, który sprowadził się do Sochaczewa ze Szczecina, gdzie edukował się muzycznie. Mówiąc pierwszy zespół mam na myśli to, że taki na poważnie. Jednak oczywiście Jacek grał już wcześniej w różnych składach. Między innymi w grupie "Freemen", która odbywała próby w MDK (mieszczącym się w budynku obecnego Banku PKO S.A. vis á vis  poczty przy ul. 1 Maja). Grał tam głównie z kolegami starszymi od siebie, byli to dobrzy muzycy, a Jacek musiał równać do poziomu i jak się okazało dał  radę. W pierwszym składzie naszego czteroosobowego "PROGRESU" znaleźli się: Zbigniew Jacek Pasztor – perkusja, Jerzy Dąbrowski – klawisze, Andrzej Kopa – gitara, Marek Ziejewski – saksofon, akordeon. Tak jak mówiłem spiknął nas Jurek, a ja wymyśliłem nazwę, którą po latach podarowałem zespołowi składającemu się wyłącznie z moich uczniów. Jacek był skromnym i ciepłym człowiekiem. Nigdy się nie chwalił, miał spore poczucie humoru na swój temat. Dobrze się z nim rozmawiało, nigdy nie forsował swoich racji, wolał ustąpić. Pamiętam czasy naszej edukacji w chodakowskim technikum. Ja dojeżdżałem z Sochaczewa, Jacek mieszkał w Chodakowie, do szkoły miał blisko, ale jeździł do Sochaczewa na próby. Widywałem Go wtedy zawsze elegancko ubranego w płaszczu, z teczką, czasem parasolem. Jakoś tak nie rockowo, chociaż miał duszę rockmana i długie włosy. To był przystojny gość, imponował mi. Kiedy założyliśmy własne rodziny, Jacek zamieszkał w Sochaczewie, mieliśmy wtedy do siebie blisko, spotykaliśmy się cyklicznie raz u nich, raz u nas i patrzyliśmy jak rosną nasze dzieci. Po siedmiu latach wspólnego muzykowania w  "PROGRESIE" opuściłem kapelę, bo od tej pory coś mi kazało szukać szczęścia gdzie indziej. Porzucałem zespół kilkakrotnie, ale koniec końców zawsze po jakimś czasie wracałem i znów grałem z Jackiem. Mam na koncie wiele formacji i co za tym idzie skalę porównawczą, jeśli chodzi o bębniarzy. Żadna z nich nie mogła pochwalić się takim perkusistą jak Zbigniew Jacek Pasztor. Jego gra była bardzo konkretna i dynamiczna. Chodziło mi po głowie wiele razy, aby reaktywować skład, ale wiecie jak to jest, każdy ma inne cele w życiu i w tej chwili, z całego składu, muzyką zajmuję się tylko ja, tworzę ją i żyję z niej. Szkoda, że nie doszło do ponownego spotkania. Na pewno gralibyśmy teraz o wiele lepiej, dojrzalej. Nie będzie już "PROGRESU" z Jackiem, bo On po tamtej stronie ma już kilku kolegów i może tam z nimi będzie grał. Żegnamy Cię Jacku, odpoczywaj w spokoju, niech Bóg i muzyka będą z Tobą. Andrzej Kopa Na zdjęciach zespół PROGRES, w którym Zbigniew Jacek Pasztor grał na perkusji: Zdjęcie z sierpnia 1974 roku, na którym za fotografowanymi stoi  samochód osobowy SYRENA - od lewej Andrzej Kopa, Marek Ziejewski, Z.Jacek Pasztor, Jerzy Dąbrowski. Na drugiej fotografii - od lewej: Marek Ziejewski, Mirosław Hymon, Z.Jacek Pasztor, Andrzej Kopa, Jerzy Dąbrowski.    


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ
Poszukuje swojej drogi życiowej i artystycznej Poszukuje swojej drogi życiowej i artystycznej VEROA – „DOM BARW” Debiutancki album VEROA „Dom Barw” jest już dostępny na wszystkich platformach streamingowych oraz w wersji fizycznej. To pop-folkowa opowieść o emocjach, wchodzeniu w dorosłość i poszukiwaniu własnej tożsamości – zamknięta w spójnej, pełnej wrażliwości formie muzycznej.VEROA, czyli Weronika Uba, to wokalistka, skrzypaczka i kompozytorka, absolwentka kierunku Jazz i Muzyka Estradowa na Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jej twórczość łączy akustyczne instrumenty z nowoczesnym brzmieniem, tworząc charakterystyczne połączenie alternatywnego popu i folku. Artystka została doceniona m.in. Grand Prix Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej OFPA w Rybniku oraz występem na Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie. Album „Dom Barw” to osobista podróż przez emocje i doświadczenia młodego pokolenia. Piosenki, balansujące między poetyckością a współczesnym językiem, opowiadają o relacjach, tęsknocie, poszukiwaniu bliskości i budowaniu własnego świata wartości. Tytułowy singiel „Dom Barw” stanowi główną oś wydawnictwa. To manifest przeciwko emocjonalnemu chłodowi i zaproszenie do tworzenia relacji opartych na uważności, cieple i wzajemnym szacunku. W dniu premiery albumu artystka zaprezentowała również teledysk do utworu „Zapałki” – surowej, poruszającej kompozycji o nostalgii i tęsknocie za beztroską. – „Dom Barw to historia mojej drogi do poznania siebie – początki dorosłości i pytania o to, kim jestem. To także opowieść o domu jako bezpiecznej przystani. Chciałam stworzyć przestrzeń, która zachęca do szukania ciepła, głębi i własnego miejsca” – mówi VEROA. Album powstawał przez ponad dwa lata i jest efektem konsekwentnie rozwijanej wizji artystycznej. „Dom Barw” to nie tylko debiut, ale wyraźna deklaracja wrażliwości i kierunku, w którym artystka zamierza podążać. https://www.instagram.com/veroa.music/ https://www.youtube.com/watch?v=r65wMQ1kE28 https://www.youtube.com/watch?v=226B1qT3_tQ Data dodania artykułu: 13.09.2026 12:56
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jozef Treść komentarza: Witam, Przemka poznałem na Camino Francuskim. To była najpiękniejsza pielgrzymka. Przemo jest zdeterminowanym i walecznym facetem. Gratulacje i Buen Camino na dalsze życie! Data dodania komentarza: 2.08.2026, 20:44 Źródło komentarza: Nie żałuję tej drogi, którą odbyłem Autor komentarza: Uczeń Treść komentarza: Pan Przemysław to nie tylko wspaniały nauczyciel ale i człowiek Data dodania komentarza: 26.07.2026, 12:18 Źródło komentarza: Nie żałuję tej drogi, którą odbyłem Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Wreszcie można podjechać autem nie Obi tylko prawdziwy zlot i napić piwa i pooglądać klasyki Data dodania komentarza: 14.07.2026, 23:04 Źródło komentarza: Paweł Chudoba i Łukasz Łon 13.07.2026 Autor komentarza: Smyczek Treść komentarza: Pan Dyrektor ma odpowiednie nazwisko na tę funkcję! Data dodania komentarza: 25.05.2026, 23:13 Źródło komentarza: Dzień Otwarty w PSM w Sochaczewie Autor komentarza: mieszkaniec Iłowa Treść komentarza: Wysłuchałem wywiadu z zastępcą wójta p. Głażewską i powiem otwarcie, że jestem przeciwny "przywróceniu" praw miejskich dla Iłowa. Wymienione przez zastępcę wójta argumenty i perspektywy są nierealne i raczej ambicjonalne niż ekonomicznie uzasadnione. Data dodania komentarza: 26.02.2026, 12:02 Źródło komentarza: Anita Głażewska 24.02.2026 Autor komentarza: Anonimowy Treść komentarza: Nie polecam tej szkoły jak i również dyrektora jest do zwolnienia osoby z niepełnosprawnościami mają na nich wywalone Data dodania komentarza: 20.02.2026, 16:56 Źródło komentarza: Dzień otwarty w Sochaczewskiej Czwórce
Reklama
Reklama