Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 08:54
Reklama

Wegetarianizm: jak przeszłam na „dobrą stronę mocy”?

Na początku stycznia każdy składa sobie jakieś postanowienia noworoczne. Nie inaczej było w moim przypadku. Ja postanowiłam, że przejdę w tym roku kalendarzowym na wegetarianizm. Dlaczego? Co spowodowało, że ostatecznie wybrałam catering dietetyczny od LOVE Catering? Czy jestem zadowolona z tego kroku?
  • 28.09.2023 11:57
Wegetarianizm: jak przeszłam na „dobrą stronę mocy”?

Dlaczego postanowiłam nie jeść mięsa?

Jestem osobą dość wrażliwą. W praktyce nie trzeba wiele, aby mnie rozczulić. Szczególnie martwię się o zwierzęta. Niestety, często są one traktowane fatalnie. Nie tylko chodzi mi o sposób ich hodowania, ale także o to, jak zwierzaki odchodzą z tego świata (często w bardzo brutalnych okolicznościach).

Już od dłuższego czasu chodziło za mną zatem to, aby jakoś się temu przeciwstawić. Oczywiście, mój sprzeciw nie wystarczy, aby poprawić warunki hodowli itp. Postanowiłam jednak nie jeść mięsa. Aby w żadnym, nawet najmniejszym, stopniu nie przykładać swojej ręki do cierpienia zwierząt.

Uważam siebie za człowieka czynu. Wiele osób dookoła mnie dużo mówi, a mało robi. Jeśli zatem coś postanowiłam, to musiałam doprowadzić tę sprawę do końca.

Już w poprzednim roku zaczęłam jeść zdecydowanie mniej mięsa niż dawniej. Przeczytałam kiedyś, że przechodzenie na wegetarianizm powinno być stopniowe. Nie chciałam, aby mój organizm doznał tak dużego szoku w stosunkowo krótkim czasie.

Przyzwyczajałam się zatem do nowej sytuacji. Tak samo, jak „przyzwyczajał się” również mój organizm. Oczywiście, byłam wcześniej u lekarza i opowiedziałam mu o swoich planach. Ten kazał mi zrobić kilka badań (aby sprawdzić, czy nie ma przeciwwskazań).

Skorzystałam również z pomocy dietetyczki, która ustaliła odpowiedni plan żywienia. Tak, aby wszystko było zbilansowane. W końcu powstałe luki (wynikające z częściowej rezygnacji z mięsa) musiały być czymś zastąpione.

Przekonała mnie zróżnicowana oferta LOVE Catering

Aktualny rok to dla mnie czas zmian. M.in. wyprowadziłam się z domu rodzinnego. Obecnie studiuję i staram się dorywczo pracować.

Nie zrezygnowałam z marzeń o przejściu na wegetarianizm. Duża liczba zadań do wykonania w pewnym momencie była jednak nie do przeskoczenia. Musiałam skorzystać z oferty cateringu dietetycznego. Mój wybór padł na catering dietetyczny Sochaczew od LOVE Catering.

Jest to doświadczona firma, które oferuje swoje usługi m.in. na terenie miasta, w którym aktualnie studiuję. LOVE Catering ma również świetne opinie i bardzo uniwersalne usługi.

Moim pierwszym krokiem było skorzystanie z indywidualnej konsultacji dietetycznej. Należy się tutaj pewne wyjaśnienie. Nie musisz tego robić, ponieważ dieta pudełkowa może być dobrana tylko na podstawie wypełnienia specjalnej ankiety (czyli podajesz kilka informacji, a potem dowiadujesz się, jaki catering będzie optymalny).

Moja sytuacja była jednak dość specyficzna. Wybrałam zatem indywidualną konsultację. Dietetyczka (swoją drogą bardzo sympatyczna osoba i też wegetarianka) doradziła mi Dietę Balance (typ „vege”) o odpowiedniej kaloryczności (adekwatnej do mojej sytuacji).

Sporo naczytałam się, że w LOVE Catering klient jest na pierwszym miejscu. Brzmi to super, ale wiecie, jak to jest. Napisać można wiele.

Przekonałam się jednak, że w LOVE Catering rzeczywiście tak to wygląda. Na pomoc mogłam liczyć nie tylko w aspekcie wyboru odpowiedniego cateringu dietetycznego. Poza tym kontaktowałam się z Biurem Obsługi Klienta, ponieważ miałam kilka pytań dotyczących samego zamówienia, jak i sposobu dostarczenia przesyłki. Zawsze mogłam liczyć na szybkie, rzetelne odpowiedzi.

Czy warto przejść na wegetarianizm?

Nie mam zamiaru nikogo do tego przekonywać. Jeśli jednak martwi Cię np. to, w jakich warunkach są hodowane zwierzęta, to warto pomyśleć o takim rozwiązaniu.

Jeśli przejdziesz na wegetarianizm spokojnie i pod opieką fachowców, to nie musisz się obawiać o zdrowie. Stosuję dietę pudełkową od LOVE Catering już dobrych kilka miesięcy. Czuję się bardzo dobrze. Co jakiś czas robię badania i wszystko wychodzi świetnie. Poza tym jestem szczęśliwa - z tego powodu, że nie przykładam się nawet w najmniejszym zakresie do cierpienia zwierzaków.

Jak chcesz - tak jak ja - przejść na wegetarianizm, to wybierz LOVE Catering!

Materiał partnera


PRZECZYTAJ
Poszukuje swojej drogi życiowej i artystycznej Poszukuje swojej drogi życiowej i artystycznej VEROA – „DOM BARW” Debiutancki album VEROA „Dom Barw” jest już dostępny na wszystkich platformach streamingowych oraz w wersji fizycznej. To pop-folkowa opowieść o emocjach, wchodzeniu w dorosłość i poszukiwaniu własnej tożsamości – zamknięta w spójnej, pełnej wrażliwości formie muzycznej.VEROA, czyli Weronika Uba, to wokalistka, skrzypaczka i kompozytorka, absolwentka kierunku Jazz i Muzyka Estradowa na Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jej twórczość łączy akustyczne instrumenty z nowoczesnym brzmieniem, tworząc charakterystyczne połączenie alternatywnego popu i folku. Artystka została doceniona m.in. Grand Prix Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej OFPA w Rybniku oraz występem na Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie. Album „Dom Barw” to osobista podróż przez emocje i doświadczenia młodego pokolenia. Piosenki, balansujące między poetyckością a współczesnym językiem, opowiadają o relacjach, tęsknocie, poszukiwaniu bliskości i budowaniu własnego świata wartości. Tytułowy singiel „Dom Barw” stanowi główną oś wydawnictwa. To manifest przeciwko emocjonalnemu chłodowi i zaproszenie do tworzenia relacji opartych na uważności, cieple i wzajemnym szacunku. W dniu premiery albumu artystka zaprezentowała również teledysk do utworu „Zapałki” – surowej, poruszającej kompozycji o nostalgii i tęsknocie za beztroską. – „Dom Barw to historia mojej drogi do poznania siebie – początki dorosłości i pytania o to, kim jestem. To także opowieść o domu jako bezpiecznej przystani. Chciałam stworzyć przestrzeń, która zachęca do szukania ciepła, głębi i własnego miejsca” – mówi VEROA. Album powstawał przez ponad dwa lata i jest efektem konsekwentnie rozwijanej wizji artystycznej. „Dom Barw” to nie tylko debiut, ale wyraźna deklaracja wrażliwości i kierunku, w którym artystka zamierza podążać. https://www.instagram.com/veroa.music/ https://www.youtube.com/watch?v=r65wMQ1kE28 https://www.youtube.com/watch?v=226B1qT3_tQ Data dodania artykułu: 13.09.2026 12:56
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jozef Treść komentarza: Witam, Przemka poznałem na Camino Francuskim. To była najpiękniejsza pielgrzymka. Przemo jest zdeterminowanym i walecznym facetem. Gratulacje i Buen Camino na dalsze życie! Data dodania komentarza: 2.08.2026, 20:44 Źródło komentarza: Nie żałuję tej drogi, którą odbyłem Autor komentarza: Uczeń Treść komentarza: Pan Przemysław to nie tylko wspaniały nauczyciel ale i człowiek Data dodania komentarza: 26.07.2026, 12:18 Źródło komentarza: Nie żałuję tej drogi, którą odbyłem Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Wreszcie można podjechać autem nie Obi tylko prawdziwy zlot i napić piwa i pooglądać klasyki Data dodania komentarza: 14.07.2026, 23:04 Źródło komentarza: Paweł Chudoba i Łukasz Łon 13.07.2026 Autor komentarza: Smyczek Treść komentarza: Pan Dyrektor ma odpowiednie nazwisko na tę funkcję! Data dodania komentarza: 25.05.2026, 23:13 Źródło komentarza: Dzień Otwarty w PSM w Sochaczewie Autor komentarza: mieszkaniec Iłowa Treść komentarza: Wysłuchałem wywiadu z zastępcą wójta p. Głażewską i powiem otwarcie, że jestem przeciwny "przywróceniu" praw miejskich dla Iłowa. Wymienione przez zastępcę wójta argumenty i perspektywy są nierealne i raczej ambicjonalne niż ekonomicznie uzasadnione. Data dodania komentarza: 26.02.2026, 12:02 Źródło komentarza: Anita Głażewska 24.02.2026 Autor komentarza: Anonimowy Treść komentarza: Nie polecam tej szkoły jak i również dyrektora jest do zwolnienia osoby z niepełnosprawnościami mają na nich wywalone Data dodania komentarza: 20.02.2026, 16:56 Źródło komentarza: Dzień otwarty w Sochaczewskiej Czwórce
Reklama
Reklama